Piąta Niedziela zwykła
8 lutego 2026; Rok A, II
Czytania liturgiczne: Iz 58, 7-10; 1 Kor 2, 1-5; Mt 5, 13-16
Hebrajskie: słuchać
Sformułowanie: „Tak mówi Pan”, użyte przez proroka Izajasza, otwierające czytania liturgiczne w Piątą Niedzielę zwykłą, i jemu podobne: „To mówi Pan”, jest ważną częścią całego przekazu biblijnego. Istotność sformułowania: „To mówi Pan”, zdaje się mieć uzasadnienie choćby w tym fakcie, iż występuje ponad czterysta razy w Biblii. Używający tego sformułowania autor tekstu czytania niedzielnego, podkreśla w ten sposób wyjątkowe, wprost Boskie lub Boże znaczenie dla spełnienia się Dobra dla człowieka słów, jakie podążają za sformułowaniem: „To mówi Pan”.
Prorok Izajasz relacjonuje co prawda to, co Bóg mówi do każdego człowieka, ale też, wydaje się oczywistym, iż głos Boga i Jego słowa trafiają jedynie do uszu tego człowieka, nie mówiąc już o jego duchu, który chciałby Boga usłyszeć. Choć, co potwierdza cała historia biblijna na temat relacji Boga i człowieka, samo słuchanie też nie wystarczy do tego, by człowiek zyskał z usłyszenia słów Boga konkretny, odczuwalny i istotny dla niego, trwały pożytek.
Bo, znów oczywistym jest, że człowiek doświadczy Dobra ukrytego w słowach Boga, gdy Boga posłucha. To związanie, z jednej strony, słuchania mówiącego i z drugiej strony posłuszeństwa wobec jego słów jest, niejako, oczywiste w języku hebrajskim. Słowo to bowiem oznacza, nie tylko usłyszenie dźwięku wypowiadanych słów, albo nie tylko zwrócenia uwagi na słowa mówiącego czy nie znaczy nawet uważności w słuchaniu. Hebrajski język, często, nie rozróżnia słuchania od posłuszeństwa, gdyż słowo: „słuchaj” wyrażane jest w pierwszej kolejności przez: „Szema”. „Szema” zaś, to wezwanie do usłyszenia, do zrozumienia i do posłuszeństwa, wyrażanego nie inaczej, jak działaniem człowieka, zgodnym z sensem i z duchem usłyszanych słów.
Mojżeszowe: słuchaj
Izajasz opowiada, w krótkim tekście niedzielnego czytania, o modelowej relacji pomiędzy osobami, które komunikują sięze sobą i nawzajem się słyszą, tu: Boga i człowieka. Prorok, przywołując idealny model komunikowania się, nie opowiada raczej o człowieku. Na pewno, opowiada o Bogu, gotowym do zareagowania już tylko na kilka słów człowieka, bo na jego wołanie o pomoc. Prorok, uzupełnia ten boski obraz jasnym przekazem, że Bóg, nie tylko udzieli wsparcia człowiekowi, do Boga wołającego o pomoc, ale wcześniej i niezwłocznie Bóg odpowie na wołanie człowieka: „Oto Jestem”. W tym jednym: „Oto Jestem”, łączącym moc Boga z człowiekiem, skrywa się cała historia niezwykłej i chwalebnej relacji Boga i Ludu Wybranego. Wyróżnić w niej można czas, liczony od dnia, kiedy Mojżesz stanął przy gorejącym krzaku na górze Bożej Horeb, i aż do dni Jozuego, pomocnika Mojżesza, oddającego krainy Ziemi Obiecanej w posiadanie dwunastu pokoleniom Izraela. A może, jeszcze uzasadnionym byłoby uwzględnić dni panowania Dawida, wiernie słuchającego Boga i Jego słów, na tym budującego wielkość jednego królestwa Izraela, zjednoczonych Bożą obietnicą, jedną i tą samądla dwunastu pokoleń Jakubowych.
Tamto wydarzenie na górze Bożej Horeb, okazało się kardynalnie ważne dla spełnienia się Dobra dla Izraela, obiecanego przez Boga. Stało się to nie z innego powodu, jak tego, że Mojżesz nie tylko usłyszał głos Boga. On wysłuchał Boga i posłuchał Go, będąc posłusznym Jego słowom. Mojżesz, co koniecznie trzeba przywołać, odpowiedział Bogu na obraz i podobieństwo tego, jak Bóg opowiedział o Sobie Samym przez słowa proroka Izajasza, może siedem wieków później, czyniąc to w formie nieodwołalnej obietnicy dla człowieka: „Oto Jestem”. Tak, relacjonuje tamto zdarzenie w ziemi Moabitów, z udziałem Mojżesza, autor natchniony: „Gdy zaś Pan ujrzał, że [Mojżesz] podchodził, żeby się przyjrzeć, zawołał <Bóg do> niego ze środka krzewu: «Mojżeszu, Mojżeszu!» On zaś odpowiedział: «Oto jestem» (Wj 3, 4)”. Bóg, zwracając się do Mojżesza po imieniu, wyraża to samo: „Szema”. A Mojżesz, z pokorą i wielką mądrością, odpowiada Bogu w sposób taki sam, bo na obraz i podobieństwo Samego Boga, co zrelacjonował swoim proroctwem Izajasz stwierdzeniem: „Oto Jestem”.
Tym samym: „Szema” zwrócił się Mojżesz do nowego pokolenia Izraela, które stanęło u brzegów Jordanu, naturalnej i biblijnej granicy do Ziemi Obiecanej. Od „Szema” rozpoczął Mojżesz nauczanie tych, którzy pragnęli, po latach tułaczki, mitręgi wędrówki po pustyni, by spełniła się obietnica Boga dla nich. Mojżesz mówił wtedy do tych, którzy miast pokolenia ich ojców, mieliby objąć w posiadanie ziemię kananejską, zgodnie z obietnicą Boga i dla nich, mającą nieodwołalnie, na wieki, płynąć mlekiem i miodem. To słowo: „Szema”, na swój sposób tragicznie, wyrażało powód, dla którego granicęJordanu nie przekraczali ci spośród Izraela, których Mojżesz wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu ich niewoli, czterdzieści lat wcześniej. To jedno słowo brzmiało, przecież, jak tysiąc słów wyrzutu wobec pokolenia, które zakończyło swoje życie na drodze do Ziemi Obiecanej, bo nie słuchali Boga i Jego słów.
Tamto pokolenie, doświadczające wielu, cudownych interwencji Boga Jedynego, miało głęboką świadomość faktów biblijnych: Bóg zawarł z nimi, na wieki, Przymierze na Synaju. Tak, potwierdził Swoją wierność słowu obietnicy, danej Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi o oddaniu im i ich potomkom Kaananu w wieczne posiadanie. Tamto pokolenie miało głęboką świadomość i tego, że Bóg na Synaju, w dniu Przymierza, ujawnił im jednocześnie i dobitnie, że tylko ich właściwe, dobre postępowania jako słuchających Jego słów w Dekalogu zapewni im to, że Ziemia Obiecana stanie się ich własnością na wieczność. Nieposłuchanie Boga, a zatem biblijna zatwardziałość serca i twarde karki, a w konsekwencji, brak wierności Dobru, Którym Bóg Jest w ich codziennym postępowaniu, zgodnym z Dekalogiem, stało się zamkniętąbramą do Ziemi Obiecanej.
Ale, nawet mimo to, Bóg Jest wierny Swoim słowom, dlatego też, Mojżesz w Moabie, u brzegów Jordanu, odnowił z Izraelem to samo Przymierze, które czterdzieści lat wcześniej Bóg zawarł z Izraelem. Przestrzegł przy tym, że tylko słuchanie Boga, posłuszeństwo Jego słowom, tylko spełnione „Szema” wobec Boga, Który dotąd był całym i jedynym Dobrem Izraela, pozwoli Izraelowi zachować Kanaan, jak Bóg to obiecał: na wieczność.
Izajaszowe: słuchać
„Szema”, to nie tylko jedno z około ośmiu, czy może dziewięciu tysięcy słów biblijnego języka hebrajskiego. To właśnie, jedno tylko słowo przywołuje i wyraża trudną, ale też chwalebną historię Ludu Wybranego. Tę pamięć utrwalają od wieków modlitwy pobożnych Izraelitów, nawiązujących nimi do zdarzeń, opisanych w Księdze Powtórzonego Prawa.
To jedno słowo: „Szema” zabrzmieć powinno w duchu słuchających tekstu niedzielnego, pierwszego czytania lękiem o siebie samego i o swoich bliskich. Bo, wyraża ono tragiczną historię Izraela, także tę za dni proroka Izajasza. Życie Izajasza bowiem, to jakże tragiczny los człowieka i proroka, który ma świadomość tego, co skutecznie zapewnić może spełnienie się Bożego błogosławieństwa w ziemi kananejskiej: słuchanie Boga i Jego słów. Ten jeden, prosty i na pewno nie ponad siły człowieka warunek, by być wiernym w swoim postępowaniu Prawu Bożemu w Dekalogu, okazał się, jednak, nie tyle powodem do radości człowieka, ale tragiczną i samospełniającą się zapowiedzią jego zguby. Ten jeden fakt: zatwardziałości serca w tym, by nie słuchać słów Boga był, co ujawnia całe nauczanie proroka Izajasza, fundamentalnym powodem już, choćby, tego, że Dawidowy Izrael, podzielony został na dwa, nawet zwalczające siękrólestwa: Północy i Południa, zwanego Judą. To był jedyny powód też do tego, że za dni proroka Izajasza, upadło królestwo Północy, zamożniejsze znacznie od tego z południa. I wiele już mogło zapowiadać ten sam los dla Judy. Bak wierności Bogu sprawił, że z winy samego Izraela, obróciła się w niwecz obietnica Boga Jedynego: Kanaan stawał się nie tyle ziemią błogosławioną, ale ziemią nowej niewoli. A, nawet, pewność istnienia w niej, i to w wielkiej liczbie, jak Bóg zapowiadał, stała się z winy samego Izraela bardziej iluzją niż obrazem wieczności Boga.
Może to właśnie tragizm losu proroka sprawił, że Izajaszowe słowa z niedzielnego czytania liturgicznego, to tajemnicza zapowiedź wielkich wydarzeń mesjańskich, jakie stały się faktem siedem wieków po spełnieniu się dni życia proroka. Jego słowa, to prorocza i nieco inaczej wyrażona opinia o zapowiadanym wtedy Mesjaszu, która spełniła się w Jezusie. O Nim i Jego Istnieniu opowiadano przecież, że przeszedł przez życie dobrze czyniąc. To krótkie wspomnienie o Jezusie, powtarzane przez Jego współczesnych, nie jest inne niż to, do czego zachęcał w swoim nauczaniu prorockim Izajasz w Imieniu Pana. Izajasz tak samo wołał o to, by słuchający Pana, dał dowód tego, że słucha dobrze, służy Dobrem potrzebującym.
I tak się stało: Dobru, Którym Bóg Jest, Jezus był tak wierny, jak Sam o tym mówił, nauczając uczniów, by nie utracili wrażliwości na smak Dobra przyrównując to do wrażliwości na smak soli. Takie postępowanie Jezusa, dobre, choćsprowadziło na niego cierpienie i ostatecznie krzyż, to zapewniło po raz pierwszy w biblijnej historii człowieka, stworzonemu na podobieństwo i obraz Boga, że sięgnął po Ziemię Obiecaną przez Boga. Tej, Którą Jezus wziął w posiadanie, już nikt i nic nie będzie w stanie Mu odebrać. To wyłącznie wzbudziło tak wielki zachwyt w Pawle, że w Liście do Koryntian napisał tak: „Postanowiłem bowiem, będąc wśród was, nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego”.
Tak, w Jezusie, spełniła się wiara także Izajasza, że wybawienie, wszystkich, jest przez Ducha Dobra, Którym się spełni Reszta Izraela, słuchając Pana. Jezus, Reszta Izraela, przeżył Swoje Istnienie tak, że pełnia chwały Boga Jedynego za nim, prawdziwie podąża i czas tego faktu nie ogranicza, ale nieustanie się odnawia w naśladujących Jezusa. Zachętą do takiego postępowania jest ten fakt, iż Jezus przeżył Swoje Istnienie tak, że nie tylko nie lęka się o życie tu i teraz, ale zyskał Swoje Istnienie takim, jakie Bóg zapowiedział w Swojej obietnicy o Ziemi Obiecanej: na wieczność.
Szema człowieku
„Szema” jako odpowiedź na Izajaszowe: „Tak mówi Pan”, okazała się fundamentalnie ważnym, wartościowym i pożytecznym programem dla każdego człowieka wiary i to w każdym pokoleniu. Program ten, mimo upływu ponad trzech tysięcy lat od dni Mojżesza, nie traci nic ze swojej żywotności, czego dowodził już Paweł Apostoł i do czego przekonywał młody Kościół w Koryncie. A nawet, odpowiedzialnym będzie powiedzieć, że „Szema” nigdy nie straci na wartości, bo taki jest ukryty sens sformułowania, użytego przez Izajasza: „Tak mówi Pan”, sięgającego do Epifanii Synajskiej, z jej refleksem duchowym w Moabie, u brzegów Jordanu, a cudownie choć i tragicznie, spełnionym na Golgocie. Izajasz zaś, dowiódł swoim proroczym głosem, że tamto „Szema” z Synaju i Moabu jest tym, czego zabrakło jużpierworodnym Adamowi i Ewie przy drzewie rajskim, rodzącym owoce poznania Dobra i zła. To był powód, dla którego dla pierworodnych z ludzi, ukrytym zostało przed nimi drzewo rodzące dla nich przecież, owoce życia wiecznego.
To jedno słowo: „Szema” wyraża konieczną do spełnienia się Dobra dla człowieka, jego postawę, ukształtowaną nie inaczej, jak świadomie przez niego samego w logice biblijnej, w proroczej logice Izajasza: „Tak mówi Pan”.
Szkoła Biblijna Jasień
Oddając Wam, Parafianom Jasieńskim tekst komentarza, zapraszamy wszystkich, zainteresowanych Biblią, by nie wahali się wziąć udział w kolejnym spotkaniu naszej grupy biblijnej. Choć nazwaliśmy się szkołą, to wszyscy są dla siebie życzliwymi nauczycielami, a poznajemy Biblię wspólnie, przez jej wspólne czytanie. Najbliższe spotkanie będzie, po przerwie feryjnej, będzie w dniu 19 lutego 2026 roku, początek o godzinie 19tej. Spotykamy się w salce w dolnym Kościele. Czytamy Księgę Powtórzonego Prawa, niezwykły zapis relacji Boga i człowieka, pożyteczny w każdym pokoleniu każdemu człowiekowi, pragnącemu Dobra i w tym względzie, nie tracący nic z „soli Jezusowej”.